Natalia Kuźma

Degrowth – gospodarka po drugiej stronie lustra

Dużo mówimy o problemach społecznych i ich konsekwencjach. Wiele z nich spowodowanych jest tą samą przyczyną, którą jednym słowem można nazwać – konsumpcjonizm

Współczesna gospodarka

Nadmierna eksploatacja środowiska wynika z modelu, na jakim opiera się dzisiejszy system ekonomiczny. Intensywna produkcja i coraz większe potrzeby społeczeństwa, napędzane konsumpcyjnym stylem życia, obciążają planetę, powodują degradację środowiska naturalnego i przyczyniają się do wzrostu emisji CO2. 

Gospodarka oparta na wzroście odpowiada za globalny kryzys, który przyczynia się do wspomnianych problemów społecznych takich jak marnowanie wody, żywności, ogromne ilości śmieci czy wyspy plastiku na oceanach.

Według raportu organizacji IPBES niezbędne jest ograniczenie emisji o połowę do 2030 roku. [1] Jednocześnie szacuje się, że do 2030 roku, oczekiwany globalny popyt na wodę wzrośnie o 30%, a zapotrzebowanie, zarówno na żywność, jak i energię, o 50%. [2] 

Czy można poradzić sobie z utrzymaniem obecnego poziomu życia i ciągłego wzrostu? 

Zwolennicy ruchu degrowth, twierdzą, że nie. Jego założenia stoją w opozycji, do modelu gospodarczego, jaki znamy.

Degrowth, czyli postwzrost

Degrowth, czasami tłumaczony jako postwzrost, jest ideą, która krytykuje globalny system kapitalistyczny. Opowiada się za społeczeństwami, które stawiają na pierwszym miejscu dobrobyt społeczny i ekologiczny, a nie zyski korporacji, nadprodukcję i nadmierną konsumpcję. Wymaga to radykalnej redystrybucji, zmniejszenia materialnej wielkości gospodarki światowej oraz zmiany wspólnych wartości w kierunku opieki, solidarności i współpracy. Degrowth oznacza przekształcanie społeczeństw w celu zapewnienia sprawiedliwości ekologicznej i godnych warunków życia dla wszystkich. [3]

Obecnie, gospodarka bogatych państw opiera się na wzroście, którego miarą jest PKB. „W tym świecie ideałem człowieka jest przepracowany, wyalienowany i zbałamucony reklamami konsument, którego poglądy, zwyczaje i zachowania są podporządkowane maksymalizacji PKB.” [4]

Zwolennicy ruchu degrowth postulują za zmianą obecnych wskaźników i poprawą jakości życia, zamiast ciągłego wzrostu produkcji. Czy jest to możliwe?

Wprowadzenie pewnych ograniczeń lub przynajmniej zmian strukturalnych na pewno będzie konieczne. Dużo mówi się o transformacji w kierunku zrównoważonego rozwoju oraz o niskoemisyjnej gospodarce. Kluczowe jest rozwiązanie najważniejszych problemów społecznych oraz środowiskowych. 

Ograniczenie konsumpcji, świadome zakupy, naprawianie zamiast wyrzucania, to pierwsze kroki do zmiany i poprawy naszego otoczenia. 

A Twoim zdaniem zmiana obecnego modelu gospodarki jest możliwa/konieczna? 

Myślisz, że uda nam się “zwolnić” czy potrzeba posiadania i ciągłego kupowania są już zbyt głęboko zakorzenione, żeby z tego zrezygnować?

Źródła:

[1] IPCC Global Warming Special Report 2018

[2] A safe and just space for humanity can we live within the donught? 

[3] What is degrowth?

[4] AUGUSTYN: POSTWZROST, CZYLI ZWOLNIJMY

O autorze:

Natalia Kuźma

Szuka odpowiedzi na zagmatwane pytania dotyczące zrównoważonego rozwoju i świata bez śmieci. Wierzy, że jedyną stałą jest zmiana. Dlatego każdego dnia zachęca do podejmowania małych kroków. Współzałożycielka bloga i współtwórca podcastu PoprawMy, o tajemnicach i ciekawostkach świata less waste.

0 Comments

Submit a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Pin It on Pinterest

Share This