Katarzyna Mamzer

Koszty wygody: Kultura naprawiania

Czy zdarzyło Ci się zacerować dziurę w skarpetce? Umiesz przyszyć urwany guzik w koszuli? Potrafisz wymienić sparciałą uszczelkę w pralce? Mam nadzieję, że na przynajmniej jedno z tych pytań odpowiedziałeś/aś twierdząco. Żyjemy jednak w czasach, w których posiadanie takich umiejętności wcale nie jest oczywiste. Otaczają nas rzeczy nietrwałe, jednorazowe. Kultura naprawiania odchodzi pomału w niepamięć. Często łatwiej, szybciej, a nawet taniej jest zepsuty przedmiot wymienić na nowy, niż trudzić się jego reperacją. Co jednak z kosztami takiej wygody? Jak ten współczesny konsumpcjonizm wpływa na środowisko? Czy jest jeszcze szansa na powrót kultury naprawiania?

Czemu przeminęła „moda” na naprawianie?

Czy wiesz, czym jest „pończochron”, albo „oczochwyt”? A może byłeś kiedyś w „punkcie repasacji”? Jeśli nie, to nie ma w tym nic dziwnego. „Łapanie oczek” w rajstopach czy pończochach to umiejętność zapomniana. Trudno sobie uświadomić, że tak zwyczajna, powszechnie dostępna i niedroga rzecz z damskiej garderoby, jeszcze w latach 80 XX. wieku była towarem poszukiwanym, drogim i skomplikowanym w pielęgnacji. Dziś ciężko sobie wyobrazić cerowanie rajstop zamiast kupna nowej pary. [1]

Kultura naprawiania zanika, i nie dotyczy to tylko pończoch. Z ulic dużych miast oraz mniejszych miasteczek znikają zakłady szewskie, krawieckie oraz punkty naprawy AGD i RTV. W ich miejsce wchodzą wielkie koncerny ubraniowe, w których „najnowsze trendy” zmieniają się częściej niż pory roku, sklepy obuwnicze oferujące produkty na każdą kieszeń, stopę i strefę klimatyczną. Witryny supermarketów z elektroniką zachęcają nas ratami 0%, super promocjami i zakupem dwóch lodówek w cenie jednej. Szybciej, łatwiej i taniej jest kupić coś nowego niż naprawić zniszczoną rzecz. 

Kultura naprawiania — dlaczego warto do niej wrócić? 

Żyjemy w czasach gdzie „czas to pieniądz”. Królują „fast foody”, jedzenie na dowóz i szybkie zakupy przez internet. Czy zdajesz sobie jednak sprawę z kosztów tej wygody?

Drugie życie ubrań

Według raportu „Drugie życie ubrań” sporządzonego przez Accenture i Fashion Revolution Polska aż ⅔ konsumentów pozbywa się ubrań, które nadal nadają się do wykorzystania.  

Co trzecie niechciane ubranie trafia do kosza na odzież używaną, co umożliwia ich ponowne wykorzystanie. Niestety, nadal 22% niepotrzebnej odzieży lub obuwia wyrzucanych jest do kosza na śmieci, skąd finalnie trafiają na wysypisko, bez możliwości odzyskania surowców.  [2]

Elektroniczna góra śmieci

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja elektrośmieci. Według danych zebranych w The Global E-waste monitor 2000 w 2019 roku wyrzuciliśmy 53,6 milionów ton odpadów elektronicznych. Najnowsze prognozy wskazują, że do 2030 ich ilość może wzrosnąć nawet do 74,7 mln ton. Co więcej, tylko 17,4 procent e-odpadów z 2019 roku zostało zebranych i poddanych recyklingowi. [3]

Dlaczego warto naprawiać?

Zastanówmy się, dlaczego naprawa jest lepsza niż zakup nowego sprzętu. Możemy na to spojrzeć z dwóch stron. Produkcja nowego sprzętu generuje masę dwutlenku węgla, zanieczyszczeń oraz śmieci i to już od momentu pozyskania surowców, poprzez sam proces produkcyjny, transport oraz dystrybucję. Szacuje się, że przy produkcji smartfonów, tabletów i laptopów około 2 tysięcy ton toksyn trafia do atmosfery. Z drugiej strony, wyrzucany przedmiot staje się odpadem, który trzeba jakoś zagospodarować. Niestety tylko niewielka ilość odpadów produkowanych przez ludzkość poddawanych jest recyklingowi. 

Dodatkowo, oddając przedmiot do naprawy, często dajesz komuś pracę. Przyczyniasz się w ten sposób do rozwoju rynku usług, które budują lokalną gospodarkę. Wydajesz pieniądze na rzecz lokalnych przedsiębiorców, a nie globalnych korporacji. 

Prawo do naprawy — czy je posiadamy?

Wydawać by się mogło, że prawo do naprawy to coś oczywistego, bo niby dlaczego nie moglibyśmy oddać zakupionego przez nas sprzętu do serwisu, czy samodzielnie wymienić uszkodzonej części. Okazuje się jednak, że producentom wcale nie jest to na rękę, bo dla nich naprawa, równa się brak nowego zakupu. Dlatego część sprzętów projektowanych jest tak, że ulegają awariom po pewnym czasie (zwykle tuż po wygaśnięciu gwarancji) lub razach użycia. Zdarza się też, że elementy urządzeń są montowane w sposób uniemożliwiających ich naprawę lub wymianę. 

Unia w walce o prawo do naprawy

Na szczęście konsumenci nie są z tym problemem pozostawieni sami sobie. Prawo do naprawy jest postrzegane jako kluczowy krok w realizacji Europejskiego Zielonego Ładu, czyli dążenia do osiągnięcia gospodarki o obiegu zamkniętym do 2050 r. Komisja Europejska w trzecim kwartale 2022 roku planuje ogłosić projekt regulacji w tej sprawie. [4]

Co powinny zawierać przepisy?

Aby naprawianie urządzeń stało się systematyczne, opłacalne i atrakcyjne Parlament Europejski proponuje szereg konkretnych propozycji:

  • zapewnienie przez producentów bezpłatnego dostępu do informacji dotyczących napraw i konserwacji oraz zagwarantowania aktualizacji oprogramowania przez minimalny okres,
  • otrzymanie przez konsumentów sprzętu zastępczego na czas naprawy,
  • zobowiązanie producentów do produkcji trwalszych i łatwiejszych do naprawy urządzeń,
  • wprowadzenie dłuższych okresów gwarancyjnych,
  • oferowanie konsumentom lepszych informacji na temat możliwości naprawy urządzeń,
  • zwiększenie dostępności kluczowych części zamiennych.

Jeśli zaintrygował Cię temat „prawa do naprawy”, zachęcamy do zapoznania się z twórczością youtubera Louis Rossmann — amerykańskiego aktywisty i serwisanta sprzętu, który przedstawia, jak duży jest to problem w USA. 

Kultura naprawiania — jak ją przywrócić?

Znasz już skalę problemu. Wiesz, że za przeciwników masz wielkie korporacje. Możesz, więc zadawać sobie pytanie, czy jest w ogóle jakaś szansa, żeby przywrócić kulturę naprawiania. Oczywiście, że jest! Konsumenci mają ogromną władzę w kwestii kształtowania rynku i to od naszych wyborów w dużej mierze zależy zmiana podejścia do napraw. 

Jakość ponad ilość

Zanim przejdziemy do samej kwestii napraw, warto zastanowić się nad naszymi potrzebami i zadać sobie pytanie, czy na pewno dana rzeczy jest nam niezbędna. Jeśli jesteśmy pewni zakupu, kolejnym krokiem powinno być zastanowienie się nad jakością kupowanej rzeczy. Często warto zainwestować trochę więcej, ale mieć przedmiot, wykonany z lepszych, trwalszych materiałów, który posłuży nam przez lata bez konieczności jego naprawy. 

Przy zakupie ubrań, warto też wziąć pod uwagę wskaźnik CPW (ang. Cost Per Wear), czyli koszt jednego założenia. Wylicza się go, dzieląc cenę zakupionej rzeczy, przez ilość jej użyć. Może wtedy okazać, że niepotrzebna nam kolejna sukienka na jedną okazję i lepiej zainwestować trochę więcej, ale mieć taką, która posłuży nam lata. 

Napraw to sam

Czy kiedykolwiek przed naprawieniem czegoś powstrzymał Cię brak wiedzy albo umiejętności? A co jeśli nie jesteś w tym sami? Poniżej kilka inicjatyw zachęcających i wspierających konsumentów w samodzielnych naprawach:

  • Naprawiaj nie wyrzucaj — Platforma zrzeszająca ludzi, którzy lubią naprawiać, odnawiać i dawać drugie życie sprzętom domowym. Znajdziesz na niej historię napraw wykonanych przez użytkowników platformy. Wymiana kondensatora w zmywarce, czy żarówki w piekarniku może okazać się banalnie prosta. 
  • Kawiarenki naprawcze — to spotkania, podczas których można naprawiać urządzenia elektryczne i mechaniczne, a także komputery, rowery, ubrania i wszelkie inne przedmioty. Spotkania te są organizowane lokalnie przez mieszkańców. Odbywają się w określonym miejscu, gdzie są dostępne narzędzia i gdzie często można skorzystać z pomocy wolontariuszy. W Polsce pierwsze kawiarenki powstały w Pile, Warszawie i Katowicach. Tu możesz sprawdzić, czy powstały już taki w Twojej okolicy.

Oddaj do naprawy

Jeśli jednak nadal uważasz, że nie masz wystarczających umiejętności lub narzędzi do naprawy czegoś, zawsze możesz poszukać kogoś, kto się w tym specjalizuje. Szczególnie zachęcamy do wspierania małych lokalnych biznesów. Zorientuj się, czy w twojej okolicy nie ma przypadkiem zakładu krawieckiego, szewskiego, zegarmistrza, czy punktu naprawy AGD i RTV. „Złotych rączek” możesz też poszukać za pomocą Internetu np. na stronie Fixly

Jak myślisz, czy istnieje szansa, że kultura naprawiania powróci?

Źródła:

  1. O idei naprawiania ubrań
  2. Drugie życie ubrań
  3. The Global E-waste Monitor 2020
  4. Right to repair
Sprawdź inne artykuły w tym temacie: kawiarenka naprawcza | Konsumpcjonizm | kultura naprawiania | naprawa | prawo do naprawy

O autorze:

Katarzyna Mamzer

Z wykształcenia biotechnolog, na co dzień zajmuje się bakteriami. W wolnym czasie poznaje inne kraje i kontynenty podróżując lub ucieka w świat fantazji przy kawie i dobrej książce.

0 Comments

Submit a Comment

Your email address will not be published.

Zapisz się na Newsletter Społeczny
Zapisz się na Newsletter SpołecznyDołącz do naszej społeczności i bądź na dostawaj podsumowanie naszych treści prosto na swojego maila

Super, teraz tylko potwierdź w mailu, że Ty to Ty i oczekuj od nas najbliższego newslettera. :)

Pin It on Pinterest

Share This